DZIŚ

Jaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!

Rybnik. Wolontariat. Czy to się opłaca?

Praca, nauka, dodatkowe zajęcia, nadmiar obowiązków. Każdy narzeka na brak czasu, nie mamy go dla siebie, a co dopiero poświęcać go innym i to za darmo...Wolontariat. Czy to się opłaca?

Wiadomość archiwalna

A A A

autor(ka): Joanna Tarnowska

2010-07-23, 16.11

Wiele organizacji korzysta z pomocy wolontariuszy bez ich pomocy trudno byłoby zorganizować wiele przedsięwzięć. Stowarzyszenie „Razem” z Rybnika od początku swojej działalności korzysta z ich pomocy. Wolontariusze pomagają podczas festynów integracyjnych, imprez sportowo-rekreacyjnych, wyjeżdżają z dziećmi jako ich opiekunowie na turnusy rehabilitacyjne. Angażują się, bo praca z dziećmi szybko daje efekty, dzieci odwdzięczają się, ich uśmiech, radość są nagrodą dla wolontariuszy i zachęcają do dalszych działań wolontariackich.

Jak mówi jedna z wolontariuszek „Razem”: - Ludziom wydaje się czasami, że wolontariusz to taka świetna osoba, bo potrafi się „poświęcić”. A ja tak naprawdę więcej z tego mam, niż dzieci, którym pomagam. Wolontariat to okazja do zdobycia nowych umiejętności i doświadczeń, poznanie nowych ludzi, a przy okazji zmienia sposób patrzenia na świat. Czasem nie doceniamy na przykład, jak łatwo przychodzą nam pewne rzeczy.

Trudniej jest, gdy chodzi o działania na rzecz zwierząt. Tam praca jest ciężka, często wymaga własnych nakładów pieniężnych, a zwierzęta nie od razu okazują wdzięczność. Niedawno w okolicach Rybnika miała miejsce akcja pomocy prawie 30 kotom, które niedożywione, chore, gnieździły się na 8 m2. Zaistniała konieczność znalezienia nowych domów dla nich, podjęcia leczenia, zakupu karmy. Grupa wolontariuszy, która rozpoczęła akcję pomocy znalazła się w trudnej sytuacji, zabrakło pieniędzy na telefony, dojazdy, jedzenie, nie wspominając o leczeniu kotów. Niespodziewanie wolontariuszom pomógł bezinteresownie gabinet weterynaryjny lekarza weterynarii Michała Godźka w Rybniku Boguszowicach. Weterynarze pomogli skontaktować się z fundacjami zajmującymi się pomocą dla zwierząt. Pracująca tam lek. weterynarii Ewa Zygmunt podjęła się bezpłatnego leczenia chorych zwierząt oraz sama rozwoziła koty do nowych domów w Katowicach, Zabrzu, Oświęcimiu, Tarnowskich Górach, Opolu. Jej dom stał się tymczasowym azylem dla 7 chorych kociaków. Na nowy dom czekają jeszcze 4.

Czy działania wolontariackie lecznicy się opłaciły? Finansowo – nie, ale satysfakcja z pomocy bezbronnym istotom, widok zdrowiejących, wesołych kociaków są bezcenne. Jak mówi pani Ewa:  - Ratując jednego psa czy kota nie zmienisz świata, ale świat zmieni się dla tego psa i kota i dlatego warto to robić! Każde życie jest cenne”.

Warto rozejrzeć się wokół, może blisko nas, ktoś, potrzebuje naszej bezinteresownej pomocy. I mimo braku czasu, uda nam się wygospodarować chwilkę – a szybko może okazać się, że nie jest to strata, a wspaniała inwestycja naszego wolnego czasu! 

Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

miejsce: Rybnik
organizator: Stowarzyszenie na rzecz wspomagania osób niepełnosprawnych i ich otoczenia "Razem"
adres: Rybnik ul. Piasta 35, 44-200 ,
tel.: 796 770 425, faks: 32 4224055
e-mail: razemrybnik@gmail.com
www: http://stowarzyszenierazem.org.pl 
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.